małe piwo
Widzisz archiwalną wersję wątku "małe piwo" z forum pl.hum.poezja
Asasello

 a oni
 przybici za poły jesionek
 jodełek
 pergaminowych płaszczy
 buraczkowych kurtek
 przybici do rynny
 tej przez środek przypadku
 falują

 ci oni
 z połamanymi skrzydłami
 dziobią wzrokiem własne dłonie
 rozgrzebują ziemie
 pod dziurawym butem

 jeszcze chwila
 jeszcze alibi

a.

Radek

a oni
przybici za poły jesionek
jodełek
pergaminowych płaszczy
buraczkowych kurtek
przybici do rynny
tej przez środek przypadku
falują

ci oni
z połamanymi skrzydłami
dziobią wzrokiem własne dłonie
rozgrzebują ziemie
pod dziurawym butem

jeszcze chwila
jeszcze alibi

a.

widze ich za oknem.
pozdrawiam Radek


RainDog

Asasello :

:  a oni
:  przybici za poły jesionek
:  jodełek
:  pergaminowych płaszczy
:  buraczkowych kurtek
:  przybici do rynny
:  tej przez środek przypadku
:  falują
:
:  ci oni
:  z połamanymi skrzydłami
:  dziobią wzrokiem własne dłonie
:  rozgrzebują ziemie
:  pod dziurawym butem
:
:  jeszcze chwila
:  jeszcze alibi
:
:
:
: a.

Asasello cześć Ci i Chwała (Chałwa)!
Za ten wierszyk, oczywiście.
Ujął mnie on, oj ujął swoją gracją i taktem. Zachłysnąłem się nim na tyle, że
przyjmuję za konieczność i oczywistość lekką mętność ostatnich trzech wersów
pierwszej zwrotki. W końcu pod budką jest przestrzeń magiczna....

Czasami tracimy pokorę i udaje nam się wierzyć, że nas nigdy nic takiego nie
spotka...

ściskam refleksyjnie
RainDog

Asasello

Asasello :


(...)
:  przybici do rynny
:  tej przez środek przypadku
:  falują


(...)

Asasello cześć Ci i Chwała (Chałwa)!


mniam, mniam :)

Za ten wierszyk, oczywiście.


nowa waluta ;)

[skromnie ciach;)]

przyjmuję za konieczność i oczywistość lekką mętność ostatnich trzech
wersów
pierwszej zwrotki.


chyba sam jestem jakiś mętny, bo nic a nic tej mętności nie dostrzegam
;)

W końcu pod budką jest przestrzeń magiczna....


podobno
ale ja myślę, ze jak wszędzie
- jest magiczna.

Czasami tracimy pokorę i udaje nam się wierzyć, że nas nigdy nic
takiego nie
spotka...


w takim razie należę do bardzo pokornych :)

ściskam refleksyjnie
RainDog


refleksyjnie dziękuję
Asasello

Asasello


| a oni
| przybici za poły jesionek
widze ich za oknem.


to dobrze, że nie oni Ciebie ;)

pozdrawiam Radek


również pozdrawiam
a.

wojtekf

a co powiesz o tym ??:))

"Pijacy są to ludzie, którzy piją do dna i duszkiem.
Ale krzywią się, bo na dnie widzą znów siebie.
Przez szyjkę butelki obserwują dalekie światy.
Gdyby mieli silniejszą głowę i więcej smaku, byliby astronomami"

pozdrowienia
w.

Herbert oczywiscie

ellu bi-s


| Asasello :

(...)
| :  przybici do rynny
| :  tej przez środek przypadku
| :  falują
(...)

| Asasello cześć Ci i Chwała (Chałwa)!

mniam, mniam :)

| Za ten wierszyk, oczywiście.

nowa waluta ;)

[skromnie ciach;)]


nakrusze Ci 25 deko chalwy za udany wiersz a za skromnosc drugie tyle ;) i
sciskam Was Oboje, Ciebie i RD, na slodko ;-) e.

RainDog

Asasello :

 chyba sam jestem jakiś mętny, bo nic a nic tej mętności nie dostrzegam
: ;)
:

cześć a.
rzeczywiście coś tu przysmęciłem, namieszałem... późno było w noc... teraz
widzę, że jest OK.

ściskam
RainDog

RainDog

wojtekf poszerza horyzont poznawczy:
:
: a co powiesz o tym ??:))
:
: "Pijacy są to ludzie, którzy piją do dna i duszkiem.
: Ale krzywią się, bo na dnie widzą znów siebie.
: Przez szyjkę butelki obserwują dalekie światy.
: Gdyby mieli silniejszą głowę i więcej smaku, byliby astronomami"
:
: pozdrowienia
: w.
:
: Herbert oczywiscie

Cześć rówieśnik!
Dawnośmy się.

Moim zdaniem wiersz asa nie traktuje o "pijakach". Według mnie traktuje o
ludziach, którzy wypadli z orbity powszechnego sensu. I podoba mi się takt asa,
z którym opowiada o nich. Dla Niego nie są pijakami, lecz rozbitkami.

Herberta lubię i owszem. Lecz ten cytat mi "nie podchodzi"... Nie zgadzam się z
Jego diagnozą i potraktowaniem tematu. W tym przypadku przegrywa z asem, który
nie wdaje się w ironiczną analizę, lecz z pokorą ROZUMIE...

Wątki alkoholowe są jak magnes - to fakt (w życiu i poezji).
Dobra! Dość o tem...

ściskam
jakiś dzisiaj sieriozny
RainDog

jeremy wonago

a oni
przybici za poły jesionek
jodełek
pergaminowych płaszczy
buraczkowych kurtek
przybici do rynny
tej przez środek przypadku
falują
a.


nie bardzo rozumiem ... przybici do rynny tej przez srodek przypadku
faluja...
Tak naprawde to dopiero po przeczytaniu wypowiedzi innych grupowiczow
zrozumialem o co tu chodzi,( okolice budki z piwem)  chociaz tak do konca
nie jestem pewien. Chociaz, w pierwszym odruchu pomyslalem o pokazie
wiosennej kolekcji meskich plaszczy. No coz wybieg dla wieszakow tez moze
miec swoje poetyckie podteksty.
Jest w tym tekscie jakas nuta beznadziejnosci, ale jakos zawsze bylem
barzdiej przyzwyczajony do bardziej realistycznych ( w sensie mniej
zagadkowych) opisow okolic "piwa and co". powiedzmy tak jak Twoj ulubiony
Stachura
.. Ruszaj sie, Bruno idziemy na piwo:
   Niechybnie brakuje tam nas!
   Od stania w miejscu niejeden juz zginal,
   Niejeden zginol juz kwiat!

Bron Boze ne namawiam Ciebie do nasladowania Stachury. Chcialbym poprostu
znac Twoje zdanie na temat czytelnosci tekstu, czy wiersz ma byc zrozumialy
dla tych co maja wspolne okno lub przynajmniej taki sam widok,  a ci co
siedza pod sciana ( z daleka od okna) niech zajma sie tematem co poeta mial
na mysli. Czy tez czytelnosc dla jak najszerszego grona jest dla Ciebie
wazna.

j.

Asasello

a co ty robisz u Raymunda w Toruniu? :)

a co powiesz o tym ??:))

"Pijacy są to ludzie, którzy piją do dna i duszkiem.
Ale krzywią się, bo na dnie widzą znów siebie.
Przez szyjkę butelki obserwują dalekie światy.
Gdyby mieli silniejszą głowę i więcej smaku, byliby astronomami"
Herbert oczywiscie


piękny i precyzyjny
dzięki

a przy okazji i Raymunda, i pijaków
popełniłem kiedyś taki wierszyk:

sezonowo

który to rok na stacji warka
witamy z poldkiem wiosnę
nie pamiętam
on z gliwic wlecze się tu z garbem
ja wprost spod centralnego

dziś tylko szlugi i malina
od rana siurka z nieba
nie przestanie
oprysków w taki czas nie będzie
nikt nas nie kupi za nic

jutro ma być rozpogodzenie
tak słyszał poldek w radiu
zobaczymy
byle się szczawie nie zjechali
bo kto nas wtedy weźmie

no to łyk
no to pyk
no to łyk

ależ szybko ten czas gna
nic się tutaj nie zdążyło stać
tylko miejsce
coraz mniejsze jakoś tak
wiem że też to czujesz ale nic

nic poldeczku nie martw się
jakby co na piechtę za dwa dni
najwyżej trzy
będziemy u jankowskiej
na pewno jeszcze nas pamięta

a u niej nie zaprzeczysz
przynajmniej wyśmienite żarcie
i ciepły strych
czy nam coś więcej trzeba
przecież poza tym wszystko nasze

w królestwie białych drzew i dorodnych owoców
targ czynny od kwietnia do listopada każdego roku

Asasello

Asasello :
chyba sam jestem jakiś mętny, bo nic a nic tej mętności nie dostrzegam
teraz
widzę, że jest OK.


uff... to kamień z serca ;)

a.

Asasello


| mniam, mniam :)
| [skromnie ciach;)]
nakrusze Ci 25 deko chalwy za udany wiersz a za skromnosc drugie tyle


;)

dobra,
trzymam za słowo - już na to kato poszczę do maja :-)

sciskam Was Oboje, Ciebie i RD, na slodko ;-) e.


co Wy wszyscy z tym sciskaniem?
jazzus, RD, teraz Ty - ja i tak już ledwo dycham ;)

a.

wojtekf

Moim zdaniem wiersz asa nie traktuje o "pijakach".


masz racje

Herberta lubię i owszem. Lecz ten cytat mi "nie podchodzi"... Nie zgadzam się z
Jego diagnozą i potraktowaniem tematu.


takze nie podoba mi sie ten herbertowy kawalek (to info dla JLP'a :))

ściskam
jakiś dzisiaj sieriozny
RainDog


strzalka ---

w.

jazzus

co Wy wszyscy z tym sciskaniem?
jazzus, RD, teraz Ty - ja i tak już ledwo dycham ;)


No widzisz wszyscy chcę Cię ściskać ;)

a.


Dobra teraz zabieram się za wiersz, dawno nad niczym tak się nie głowiłem no
dobra ostatni nad "górą w bieli" hej Jerzy gdzie się podziałeś ?:)).
Po malutkiej konwersacji z Asem i moich rewelacjach  na temat "pijaków"
usłyszałem : "to też o nich" czy coś w tym guście.

        "Według mnie traktuje o ludziach, którzy wypadli z orbity
         powszechnego sensu" i to wydaje mi się, że to jestto co chciał
powiedzieć A.
Nie w tym rzecz, że As ICH nie nazywa "pijakami", to tylko pijacy TEŻ
mieszczą się w tej grupie. czy i my czasami nie snujemy się bez sensu
pomiędzy kałużami gapiąc się na swoje ręce i myśląc o jakiś "przypadku" czy
"wypadku", który nas spotkał?

Myślę, że jest to wiersz o tych, którzy stracili wiarę chwilowo lub na
dłuższy czas. O ludziach, którym nikt nie podaje ręki a oni chodzą w mokrych
butach po tych kałużach, bo już im się nie chce ich omijać.
BO STRACILI SENS , a reszta ludzkości spieszy się żeby zarabiać pieniądze a
ci tam w tych rynnach nie wiele nas obchodzą. Niestety.
A tytuł małe piwo najprawdopodobniej pochodzi od malutkiej sprawy, o której
mówi się "to małe piwo", ale dla tego kogoś to "małe piwo" rozlało się i nie
starczyło siły, żeby sprzątać.

pozdrawiam jazzus

ellu bi-s



| mniam, mniam :)
| [skromnie ciach;)]

| nakrusze Ci 25 deko chalwy za udany wiersz a za skromnosc drugie tyle
;)

dobra,
trzymam za słowo - już na to kato poszczę do maja :-)

| sciskam Was Oboje, Ciebie i RD, na slodko ;-) e.

co Wy wszyscy z tym sciskaniem?
jazzus, RD, teraz Ty - ja i tak już ledwo dycham ;)

a.


ja tez od czasu do czasu sciskam mimo copyrighta RD i pierwszenstwa jazzusa,
ja sciskam po swojemu, tym razem na slodko na przyklad (ale nie tak, zeby
soki puscily, delikatnie szszszszsz...), to sciskam Watek :-))) e.


Asasello


(...)
Chcialbym poprostu
znac Twoje zdanie na temat czytelnosci tekstu, czy wiersz ma byc
zrozumialy
dla tych co maja wspolne okno lub przynajmniej taki sam widok,  a ci co
siedza pod sciana ( z daleka od okna) niech zajma sie tematem co poeta
mial
na mysli. Czy tez czytelnosc dla jak najszerszego grona jest dla Ciebie
wazna.


"ma byc
zrozumialy
dla tych co maja wspolne okno lub przynajmniej taki sam widok"

pięknie powiedziane :)
tak, myślę, że właśnie to jest dla mnie ważne

"czytelnosc dla jak najszerszego grona"
chyba nie ma racji bytu w poezji.

dzieki za uwagi
i sklonienie do dosc istotnych przemyslen
- jeszcze sie pozastanawiamv, bo temat poruszyles ciekawy

Pozdrawiam
a.

Krzysztof
W obecności takiej poezji niemądrze brzmią
wszelkie teoretyczne wygibasy...
Wiersz jest przejmujący. Jest moim dyskretnym
rachunkiem sumienia...
Dziękuję.

Pozdrawiam
Krzysztof

Asasello


usłyszałem : "to też o nich"


:-)

A tytuł małe piwo najprawdopodobniej pochodzi od malutkiej sprawy, o
której
mówi się "to małe piwo",


dzięki za powyższe. dokładnie tak.

Pozdrawiam
Asasello

Asasello

Wiersz jest przejmujący. Jest moim dyskretnym
rachunkiem sumienia...


cóż,
wobec takich słów mogę się tylko
nisko ukłonić

Pozdrawiam
Krzysztof


Pozdrawiam
Asasello

wojtekf

a co ty robisz u Raymunda w Toruniu? :)


ujeżdzam :)))

a przy okazji i Raymunda, i pijaków
popełniłem kiedyś taki wierszyk:

sezonowo

który to rok na stacji warka
witamy z poldkiem wiosnę
nie pamiętam
on z gliwic wlecze się tu z garbem
ja wprost spod centralnego


fajny , swojski , i z piana

pozdrawiam

mam dla Ciebie (no dla Kasi )) ) historyjke z cyklu "Byczki"
lecz nawet czasu nie mam  wklepać :))  ....
.... just because I'm in love with an uptown girl :)))

when she's walking ooh oooooooo oo o o o o o o o oooooo:))
hej
moby

# Małe formy
wieczorny spacer
ten sam ciąg dalszy
****(tyle lat)
mały mesjasz
Zaplątani w małych światach
mas adelante
  • kursy komputerowe poznanauto cad
  • polski pomoc
  • zabezpieczenie;samochodu;po;zakonczonej
  • tight oiled brazilian babe sucks cocks mmf 8
  • chwyty bayerfull
  • prosba o zidentyfikowanie czcionki
  • biala lista punktow sprzedazy i obslugi
  • 21 07 06 transporter 2 2005
  • pielegnacja lak i pastwisk
  • Archiwum tematów z for internetowych ## Strona Główna