mój znak - ryby
śmierć w morzu, najłagodniejsza
słononiebieska, jak moje oczy
hop
w głąb, silny prąd, ziąb
biłoszare zwłoki na powłoce nurtu
podrygują nieznacznie ku brzegowi
hakiem wyciągane
wymoczony trup
persona non grata w słonej brei
przystawka w menu dla niejednego węgorza
smród z zielonego grobu
Anno, do tej pory jakos w porzadku, choc "hakiem wyciagane" wprowadza
w samotnosc topielca jakas ingerencje z zewnatrz, o ktorej nic nie
wiemy.
Jest w tym tez pewna niespojnosc, bo albo "zielony grob", a grob to
wiadomo - po wieki, albo wyciagniete na zewnatrz. Poza tym nikt chyba z
morza nie wyciaga hakiem, bo trudno raczej znalezc, a jak sie znajdzie
to juz i tak zjedzone przez ryby. Morze wyrzuca na brzeg, hakiem to z
rzeki albo z jeziora. Zreszta moze sie myle.
chmurzy się, weź mnie za rekę i zabierz stąd
tu bym skonczyla bo tworzy dostateczna klamre z "moimi oczami" na
poczatku
ja tak bardzo,
tak bardzo boję się śmierci
A to juz zupelnie inna bajka, ktora zgrzyta w zestawieniu z reszta.
Pojawia sie malutka zagubiona dziewczynka, ktora przed chwila z
zimnym spokojem obserwowala siebie po smierci dokonujac smialych
zestawien kolorystycznych, smakowych i zapachowych. A tu nagle strach.
A w tym strachu jednak nazywa po imieniu - smierc?
Polonika
Anna pa,pa
--
sempre semplice
Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.