o żesz ty
Widzisz archiwalną wersję wątku "o żesz ty" z forum pl.hum.poezja
bogdan.p
"o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można  jeszcze
usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
"o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.

bogdan.p

tojak



"o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można  jeszcze
usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
"o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.


o żesz Ty :-)
przyjmij moje gratulacje

kiedy wcale nie ma slonca za oknem

Pozdr.
ToJak

MJ!

"o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można  jeszcze
usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
"o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.

bogdan.p


Dobre. Aluzyjne. Ciepłe. Delikatne. :-)

Tylko czy "obwiązując chusteczką,  młotkiem rozbitego palca, "
oznacza to samo co "obwiązując chusteczką,  młotkiem rozbity palec,"
czy też stoi za tym jakieś głębsze znaczenie? :-)

Pozdrawiam
Janusz

bogdan.p

tojak schrieb:


| "o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można  jeszcze
| usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
| na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
| czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
| i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
| "o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
| młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.

o żesz Ty :-)
przyjmij moje gratulacje

kiedy wcale nie ma slonca za oknem

Pozdr.
ToJak


Dzięki.
A wiesz, że tekst był odpowiedzią na Twoje:
"Napiszcie cos wesolego."
Tym bardziej cieszy mnie, że trafiło :)

Pozdrawiam serdecznie

bogdan.p

bogdan.p

"MJ!" schrieb:

| "o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można  jeszcze
| usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
| na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
| czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
| i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
| "o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
| młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.

| bogdan.p

Dobre. Aluzyjne. Ciepłe. Delikatne. :-)


Dzięki.
Alu-miniowe? :)

Tylko czy "obwiązując chusteczką,  młotkiem rozbitego palca, "
oznacza to samo co "obwiązując chusteczką,  młotkiem rozbity palec,"
czy też stoi za tym jakieś głębsze znaczenie? :-)


Hm!
Kogo co - no tak, niby tak. Chociaż można by palec zpersonifikować,
nadać całości wieloznaczności, żetakpowiem :)
To w ogóle piękna idea, będę się musiał jej kiedyś czepić :)
Błąd? - no,ale tylko tak między nami :)

Pozdrawiam
Janusz


Pozdrowienia bezkompromisowe

bogdan.p

MJ!

"MJ!" schrieb:

| | "o żesz ty" [...]
| Dobre. Aluzyjne. Ciepłe. Delikatne. :-)

Dzięki.
Alu-miniowe? :)

| Tylko czy "obwiązując chusteczką,  młotkiem rozbitego palca, "
| oznacza to samo co "obwiązując chusteczką,  młotkiem rozbity palec,"
| czy też stoi za tym jakieś głębsze znaczenie? :-)

Hm!
Kogo co - no tak, niby tak. Chociaż można by palec zpersonifikować,
nadać całości wieloznaczności, żetakpowiem :)
To w ogóle piękna idea, będę się musiał jej kiedyś czepić :)
Błąd? - no,ale tylko tak między nami :)


Jasne. Jakby co, to tylko literówka. :-)

Pozdrowienia bezkompromisowe

bogdan.p


Również bez.
Janusz

Asasello

usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
"o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.


o żesz ty,
dopiero przeczytałem :-)

nie wiem czy to wiersz, czy nie
ale tak sympatyczne,
że nie mogę sobie zamruczeć 'o żesz ty' :-)

a.

Anka
 Na "ożesz ty": o jej! to bardzo :-))
(z rozradowaną mordą pozdrawiam)



"o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można  jeszcze
usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
"o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.

bogdan.p


eMilu
na motyle skrzydło tego mi było potrzeba :)
dzieki eMilu
bogdan.p

Asasello schrieb:

o żesz ty,
dopiero przeczytałem :-)

nie wiem czy to wiersz, czy nie
ale tak sympatyczne,
że nie mogę sobie zamruczeć 'o żesz ty' :-)

a.


Dzięki :)

bogdan.p

bogdan.p

eMilu schrieb:

na motyle skrzydło tego mi było potrzeba :)
dzieki eMilu


Dzięki :) i raz jeszcze :)

bogdan.p

bogdan.p

Anka schrieb:

 Na "ożesz ty": o jej! to bardzo :-))
(z rozradowaną mordą pozdrawiam)


Dzięki :)

bogdan.p

Andrzej Warenczuk

"o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można  jeszcze
usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
"o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.

bogdan.p


Bogdanie lubię twoje wiersze
bardzo ciekawe spostrzeżenie
i
jakbym go znał...
:)

pozdrawiam
Andrzej W.

bogdan.p

Andrzej Warenczuk schrieb:

Bogdanie lubię twoje wiersze


Dziękuję Ci serdecznie :)

bardzo ciekawe spostrzeżenie
i
jakbym go znał...
:)


:)

bogdan.p

pozdrawiam
Andrzej W.

--


Deszczorośle
taki wierszyk od nowego....
Nasze czasy
pies, który wiedział za dużo
Wiatrem w oczy.
Brzoskwinia
Tożsamość snu
  • wieza k mariacka obraz
  • film avi dvdrip
  • tanie karnety w warszawie fitness
  • wies krupice
  • krotkowzrocznosc inzynier budownictwa
  • zlacze diagnostyczne fiat brava
  • rozbite autobusy w czestochowie
  • richard durand always the sun
  • idz do podstrony 368
  • Archiwum tematów z for internetowych ## Strona Główna