"MJ!" schrieb:
| "o żesz ty" - to jedyne przekleństwo, które można jeszcze
| usłyszeć z jego ust. Kiedyś repertuar był szerszy, ale nigdy
| na tyle, żeby móc się nim chlubić. Zastanawiałem się,
| czy to wrodzone. Lekki usmiech na słoncem spalonej twarzy
| i miekkie niebieskie spojrzenie podpowiadały rozwiązanie.
| "o żesz ty" powiedział, obwiązując chusteczką,
| młotkiem rozbitego palca, "ale boli" dodał z uśmiechem.
| bogdan.p
Dobre. Aluzyjne. Ciepłe. Delikatne. :-)
Dzięki.
Alu-miniowe? :)
Tylko czy "obwiązując chusteczką, młotkiem rozbitego palca, "
oznacza to samo co "obwiązując chusteczką, młotkiem rozbity palec,"
czy też stoi za tym jakieś głębsze znaczenie? :-)
Hm!
Kogo co - no tak, niby tak. Chociaż można by palec zpersonifikować,
nadać całości wieloznaczności, żetakpowiem :)
To w ogóle piękna idea, będę się musiał jej kiedyś czepić :)
Błąd? - no,ale tylko tak między nami :)
Pozdrowienia bezkompromisowe
bogdan.p