* * * (ruszyła fala drzew...)
Widzisz archiwalną wersję wątku "* * * (ruszyła fala drzew...)" z forum pl.hum.poezja
Jerz
* * *

ruszyła fala drzew
kotka przybiegła wystraszona
oknem wpadł niewidzialny
lęk

serce o krtań obite uderzyło
za mocno za szybko
za ścianą krzyży
schowane

i wdech
i wydech

i wdech
i wydech

i wdech...

__________________
Kraków; 12.V.2003

atma

* * *

ruszyła fala drzew
kotka przybiegła wystraszona
oknem wpadł niewidzialny
lęk

serce o krtań obite uderzyło
za mocno za szybko
za ścianą krzyży
schowane

i wdech
i wydech

i wdech
i wydech

i wdech...


no fakt muszę przyznać że Jerzy ty to piszesz
wiersze a ja nie piszę bo nie umie.
ale to w istocie tobie jest potrzebna akuszerka ;)
nie mi, i muszę dodać że moje rzeczy
czytane na głos, brzmią ciut lepiej :)
te wszystkie bluźnierstwa i wulgaryzmy
w czystym słowiczym anielskim głosie ...
te rzeczy niebu jest potrzebne.
jak byś zechciał mogę po towarzyszyć Tobie
w tym rodzeniu. niebo przychylić :)

pozdrawiam

atma

sylwan

Jerz:

* * *

ruszyła fala drzew
kotka przybiegła wystraszona
oknem wpadł niewidzialny
lęk

serce o krtań obite uderzyło
za mocno za szybko
za ścianą krzyży
schowane

i wdech
i wydech

i wdech
i wydech

i wdech...

__________________
Kraków; 12.V.2003


kiedy oni opuszczają otwierające się dłonie liści?
czy przed rozwojem kwiatów
czy po?

nigdy tego nie wiem
ale zawsze mam to samo

piękny wiersz
dziękuję

s.

--
Jerzy Jakub Wieczorek
http://www.poezja.exe.pl/
(wejdź zobacz przeczytaj)
http://republika.pl/licentia_poetica/
(Świat poezji Freda Goldsteina)


Halina

Użytkownik Jerz

* * *

ruszyła fala drzew
kotka przybiegła wystraszona
oknem wpadł niewidzialny
lęk

serce o krtań obite uderzyło


czy to "obite" jest konieczne?  mnie przeszkadza
wystarczajaco, gdy o krtań uderza :-)
obite - takie zmiękczone jabłko - nieadekwatne msz.

oczywiście, poobijane, skoro tak mocno i szybko;-) ale jednak
wybija płynność czytania

pozdrawiam

Hal

sylwan

Halina:

| serce o krtań obite uderzyło

czy to "obite" jest konieczne?  mnie przeszkadza
wystarczajaco, gdy o krtań uderza :-)
obite - takie zmiękczone jabłko - nieadekwatne msz.


Ale Hal, patrz:
ono wylęknione chciało uciec,
obiło się o krtań, schowało za ścianą krzyży
i dopiero stamtąd dało ripostę
jak osaczony zwierz

jeśli tak to widzieć
to chyba wszystko pasuje

s.

oczywiście, poobijane, skoro tak mocno i szybko;-) ale jednak
wybija płynność czytania

pozdrawiam

Hal


jazzus

Użytkownik "Jerz" :

* * *

ruszyła fala drzew
<...
Jerzy Jakub Wieczorek


ktos mial wypadek? jesli tak to bardzo obrazowo
aha i bolalo
tak lubie krotko zwiezle obrazowo i na temat

pozdrawiam cie Jerzy bardzo cieplootko

jazzus:)

Halina

sylwan :

Ale Hal, patrz:
ono wylęknione chciało uciec,
obiło się o krtań, schowało za ścianą krzyży
i dopiero stamtąd dało ripostę
jak osaczony zwierz


ono się nie o(d)biło(?), ono już wcześniej było "obite"
zanim w krtań :-))

nie, nie

h.

s.


wilczysko

* * *

ruszyła fala drzew
kotka przybiegła wystraszona
oknem wpadł niewidzialny
lęk

serce o krtań obite uderzyło
za mocno za szybko
za ścianą krzyży
schowane

i wdech
i wydech

i wdech
i wydech

i wdech...

__________________
Kraków; 12.V.2003


Pojechałem, Jerzy po pierwszych skojarzeniach. Pozwoliłem błądzić
myślom - i zobaczyłem chmarę ptactwa, pożar i nadejście burzy, czoła
wichru. I zapytałem: dlaczego jestem przerażony? Kot - oczywista, ale
czemu ja? I wtedy usłyszałem dudy, przypomniałem trzy wiedźmy, bo nie
potrafię już chyba czytać i pisać inaczej niż cytatami. Korona
zacisnęła się jak kleszcze.

Utrafiłeś w moją dobrze skrywaną słabość do oddychania. Do oddechu
jako takiego i wszelkich możliwych jego mechanik i konotacji. Rytm
potrafi ocalić od przerażenia śmiercią; jak kobieta.

Wydaje mi się że rozumiem 'obite' a jednak mam podobne wątpliwości jak
Halina.

Cieszę się że piszesz i przysyłasz.

w.

Jerz

Użytkownik "jazzus":

Użytkownik "Jerz" :
| * * *

| ruszyła fala drzew
<...

ktos mial wypadek? jesli tak to bardzo obrazowo
aha i bolalo
tak lubie krotko zwiezle obrazowo i na temat


Hej Jazz! :-)

Odpowiem krooootko ;-):
Masz prawo, jako -mój! - czytelnik, do swojego odebrania.

Dziękuję za Twoje słowa.

pozdrawiam cie Jerzy bardzo cieplootko


Odpozdrawiam niemniej serdecznie!

:-) Jerz

jazzus:)


Jerz

Użytkownik "atma":


| * * *

| ruszyła fala drzew


(...)

no fakt muszę przyznać że Jerzy ty to piszesz
wiersze a ja nie piszę bo nie umie.


No, Arku, nie przesadzaj! ;-)

ale to w istocie tobie jest potrzebna akuszerka ;)


To fakt! :-)

nie mi, i muszę dodać że moje rzeczy
czytane na głos, brzmią ciut lepiej :)


Całkiem możliwe. Jam jest głuchy i niemowa.

te wszystkie bluźnierstwa i wulgaryzmy
w czystym słowiczym anielskim głosie ...
te rzeczy niebu jest potrzebne.
jak byś zechciał mogę po towarzyszyć Tobie
w tym rodzeniu. niebo przychylić :)


He, he, he...

pozdrawiam

atma


Dziękuję i odpozdrawiam.
:-) Jerz

Jerz

wilczysko:


| * * *

| ruszyła fala drzew


(...)

Pojechałem, Jerzy po pierwszych skojarzeniach. Pozwoliłem błądzić
myślom - i zobaczyłem chmarę ptactwa, pożar i nadejście burzy, czoła
wichru. I zapytałem: dlaczego jestem przerażony? Kot - oczywista, ale
czemu ja? I wtedy usłyszałem dudy, przypomniałem trzy wiedźmy, bo nie
potrafię już chyba czytać i pisać inaczej niż cytatami. Korona
zacisnęła się jak kleszcze.

Utrafiłeś w moją dobrze skrywaną słabość do oddychania. Do oddechu
jako takiego i wszelkich możliwych jego mechanik i konotacji. Rytm
potrafi ocalić od przerażenia śmiercią; jak kobieta.


Jacku, znasz moje "podejście" do e-poezjowania i mam nadzieję, że w tym
meteo-patycznym tworze nie ma odejścia od.
Twój odbiór czytelniczy mnie cieszy, jest bliski "idei" autorskiej.

Wydaje mi się że rozumiem 'obite' a jednak mam podobne wątpliwości jak
Halina.


Rozumiem Twoje wątpliwości. Ale o to szło, by "środek artystyczny"
zazgrzytał,
zatrzymał, wytrącił czytelnika z "rytmu" czytania. Udało się. (?)

Cieszę się że piszesz i przysyłasz.


Mnie cieszy każdy krytyczny głos pod moim wierszem.
Dziękuję.

:-) Jerz

w.


Jerz

"sylwan":

Jerz:

| * * *

| ruszyła fala drzew


(...)

piękny wiersz
dziękuję

s.


To ja dziękuję!

:-) Jerz

Jerz

Użytkownik "Halina":

Użytkownik Jerz
| * * *

| ruszyła fala drzew
| kotka przybiegła wystraszona
| oknem wpadł niewidzialny
| lęk

| serce o krtań obite uderzyło

czy to "obite" jest konieczne?


Tak.

mnie przeszkadza
wystarczajaco, gdy o krtań uderza :-)
obite - takie zmiękczone jabłko - nieadekwatne msz.
oczywiście, poobijane, skoro tak mocno i szybko;-)


Droga Halino :-)
Dla autora to oczywiste, że "obite" to nie "poobijane".
(Autor ma już troszkę lat za sobą i.. reszty się domyślasz.
Prawda? )

ale jednak
wybija płynność czytania


Toto było zamierzone.
Miało wybijać z "rytmu_płynności" czytania.
Ot, jednostkowy quasi "dysonans".

Pozdrawiam serdecznie!
:-) Jerz

Telik

ruszyła fala drzew
kotka przybiegła wystraszona
oknem wpadł niewidzialny
lęk

serce o krtań obite uderzyło
za mocno za szybko
za ścianą krzyży
schowane

i wdech
i wydech

i wdech
i wydech

i wdech...

__________________
Kraków; 12.V.2003


Śmierć króla - czyli moja śmierć

Kiedyś bywało tak. Umierał on - właściciel kawała ziemi wraz z inwentarzem
(także ludzkim). Jego śmierć stawiała pod znakiem zapytania także życie owego
inwentarza. Umierał więc on - umierano ze strachu przed tym, co miało nadejść.

Dziś każdy jest królem samego siebie. Więc także, a może przede wszystkim on. I
tak samo jak wydaje mu się, że jest królem, wydaje mu się również, że śmierć
będzie miał królewską. Tłumy na pogrzebie, miasto roztrzęsione hukiem dzwonów,
zwierzęta w okolicznych lasach przystające na chwilę i patrzące w kierunku
wznoszonego stosu pogrzebowego. A on to ja.

Może nie jest to odczytanie... Choć właściwie, czemu nie.

Pozdrawiam, Telik.

Jerz

"Telik":


| ruszyła fala drzew
(...)


Arturze, dziękuję za:

Śmierć króla - czyli moja śmierć


(...)

Może nie jest to odczytanie...


Może?

Choć właściwie, czemu nie.


No wlasnie, czemu nie.

Jeszcze raz dziekuję za ciekawe, bylo nie było, "odczytanie".

[w tym nmiejscu pozwolę sobie na małe "sprostowanie" dot. daty powstania
* * * (ruszyła fala drzew...)
Otóz nie 12 maja 2003 jeno 13 maja.]

Pozdrawiam ze starego grodu Kraka.
:-) Jerz

zielone pióropusze drzew zamykają prześwit
idąc wśród drzew
Ilioneus
Łut
niedzielna depresja
Koniec tego dobrego
smutek
  • pobranie skayp
  • galeria bazan
  • czytajaca mloda dziewczyna
  • dynastie pruskie
  • bulowate do adopcji jeden watek dla wszystkich 200
  • bot gornictwo i energetyka
  • instalacja wodna z zasobnikiem
  • hity na czasie tvp2 eska
  • dioda;ostrzowa
  • Archiwum tematów z for internetowych ## Strona Główna